Vive La France!

Małe wyjaśnienie! W czasie pobytu w Szwajcarii, niedługo przed wizytą w Genewie, moja ładowarka do telefonu odmówiła posłuszeństwa, dzięki czemu, aż do wizyty w Grenoble, byłem pozbawiony możliwości robienia zdjęć i filmów. Gdy w końcu zakupiłem nową okazało się, że działa ona jedynie, gdy telefon jest wyłączony…ot, taka złośliwość rzeczy martwych! Także z części wyjazdu od okolic szwajcarskiego Nyonu, aż do opuszczenia Grenoble nie mam żadnych materiałów cyfrowych ;<

Jedziemy w góry!

Decyzja zapadła i wybieramy teoretycznie ciekawszą wizualnie, ale także odrobinę trudniejszą trasę prosto na południe wzdłuż masywu Mont Blanc. Przedsmak tego, co miało nas czekać później, dostajemy od razu po wyjeździe z Genewy. Pierwszy nocleg na francuskiej ziemi znajdujemy po wcześniejszej przeprawie przez początkowe fragmenty Alp. Pokonywane wzgórza nie należą może do najbardziej stromych, jednak jakiekolwiek podjazdy w momencie kiedy ma się w nogach trudy całego dnia, są bardzo niepożądane dla większości rowerzystów!

Annecy

Cóż za czarujące miejsce! Do Annecy wpadamy tylko na chwilę, zjeść śniadanie i rzucić przelotne spojrzenia na miasteczko podczas sprawnego przejazdu przez nie, jednak zostajemy odrobinę dłużej zauroczeni już od pierwszych chwil pobytu. Wydaje się, że całe życie toczy się tutaj u brzegu pięknego jeziora otoczonego alpejskimi szczytami. Już od wczesnych godzin porannych można zaobserwować licznych amatorów biegania, a także dzieci oblegające plac zabaw i dorosłych leniwie spacerujących ze swymi psami. Wszystko to w atmosferze spokoju i całkowitego rozluźnienia bardzo przypominającej sielski klimat szwajcarskich przedmieść. Również starówka z domami krytymi czerwoną dachówką i dochodzącymi do niej wąskimi uliczkami, kusi strudzonego przybysza do chwili relaksu w jednej z przytulnych kawiarenek. Miasto nazywane jest “Francuską Wenecją” między innymi ze względu na przecinające je kanały, które pokonujemy drewnianymi mostkami dodającymi mu uroku.

Krótka, aczkolwiek zaskakująco pozytywna wizyta w stolicy Górnej Sabaudii, kolejny raz w ciągu ostatnich kilku dni utwierdza mnie w przekonaniu, że zazwyczaj to, co najlepsze spotyka nas całkowicie niespodziewanie.

Potworny upał

Po opuszczeniu Annecy kierujemy się w stronę Chambery zatrzymując się po drodze na krótką drzemkę nad niesamowitym jeziorem Lac du Bourget. Naszym głównym celem tego dnia jest Grenoble, uchodzące za prawdziwą perełkę południowo-wschodniej Francji. Los chciał, że na moją wizytę w tym mieście przypadł moment największego kryzysu psycho-fizycznego wywołanego problemami z telefonem, a także, przede wszystkim, towarzyszącym nam od samego rana wykańczającym upałem. Podejrzewam, że właśnie te czynniki mają wpływ na mój dość negatywny odbiór tego zachwalanego wszędzie dookoła miejsca, więc ostateczną opinię postanawiam wyrobić sobie przy okazji kolejnego pobytu.

W końcu, biedniejszy o 20 euro, ale wyposażony w nową ładowarkę jestem w stanie przywrócić mój telefon do życia! Zbiega się to również w czasie z przeprawą przez zachwycający, wypełniony śpiewem cykad, region Owernia dzięki czemu mój nastrój ulega diametralnej poprawie. Mimo, że warunki do jazdy są fatalne, gdyż lejący się z nieba żar nie daje ani chwili wytchnienia, to widoki rekompensują wszystko z nawiązką.

W krainie lawendy i winogron

Góry opuszczamy wraz z momentem wjechania do Prowansji, płaskiej krainy porośniętej pachnącą lawendą i zajmującymi ogromne połacie terenu winogronami. Krajobraz jest na tyle zdominowany przez te słodkie owoce, że czasem odnoszę wrażenie, iż tutejsi rolnicy specjalizują się jedynie w tym jednym produkcie, którego zbioru bardzo chętnie podejmują się polscy studenci podczas swoich wakacyjnych emigracji w celach zarobkowych. Mimo, że widoki nie należą do przesadnie zróżnicowanych to i tak nie jestem w stanie się nimi znudzić. Właśnie te spokojne, wiejskie tereny, a także klimatyczne, gęsto zabudowane miasteczka robią na mnie największe wrażenie i sprawiają, że Francja rozkochuje mnie w sobie z każdym dniem coraz bardziej.

 

Dodaj komentarz

Scroll to top
%d bloggers like this: