Andora – na szczycie możliwości

Rejon Morza Śródziemnego opuszczamy bez pośpiechu, odbijając na zachód i powoli kierując się w stronę monumentalnego Carcassonne. Po drodze udaje nam się już po raz kolejny w czasie tej wyprawy rozdzielić, przez co większość drogi do punktu docelowego pokonujemy w dwóch dwuosobowych grupach - Maciek z Tomkiem i daleko za nimi, w ślimaczymContinue reading...

“Na moście w Avignon…”

Po kilku dniach spędzonych w trzyosobowym składzie w końcu ma nastąpić ponowne połączenie sił z Piotrem. Na spotkanie umawiamy się w zabytkowym Avignon. W zasadzie to miało do niego dojść już jakiś czas wcześniej, aczkolwiek przez ograniczony kontakt i nieskoordynowane decyzje podjęte na trasie wszystko się nieco opóźniło. Avignon Do miasta docieramy przed południem i widząc...

Vive La France!

Małe wyjaśnienie! W czasie pobytu w Szwajcarii, niedługo przed wizytą w Genewie, moja ładowarka do telefonu odmówiła posłuszeństwa, dzięki czemu, aż do wizyty w Grenoble, byłem pozbawiony możliwości robienia zdjęć i filmów. Gdy w końcu zakupiłem nową okazało się, że działa ona jedynie, gdy telefon jest wyłączony…ot, taka złośliwość rzeczy martwych!...

Scroll to top