O co tutaj chodzi?

Na wstępie – bardzo mnie cieszy Twoja wizyta w tym miejscu! Domyślam się, że ma ona na celu dowiedzenie się czegoś na temat tego bloga lub mojej osoby. W dalszej części mojego wywodu postaram się chociaż w pewnym stopniu zaspokoić Twoją ciekawość 🙂 Obiecuję, że nie będę zbyt długo przynudzał!

Mój sposób

Dlaczego właśnie Mój sposób? Odpowiedź jest całkiem oczywista – będę się starał prezentować tutaj moje sposoby (aczkolwiek wcale nie pionierskie!) na podróżowanie, spełnianie marzeń, życie…

Nie przyjemność, nie chwała, nie władza – wolność, wyłącznie wolność.

Nie mam pewności, ale podejrzewam, że pasja do podróżowania wyewoluowała we mnie z wewnętrznego pożądania wolności. Z pragnienia do nieskrępowanego obowiązkami i przymusami cieszenia się życiem. Życiem prowadzonym na mój sposób.

Rower

Pokochałem go za to, że najbardziej przybliża mnie do wolności w podróży. Jeżeli zdecyduję się gdzieś pojechać to na rowerze prawdopodobnie będę w stanie tam dotrzeć, o ile tylko starczy mi sił. Nie muszę na nim pilnować poziomu paliwa w baku, stopnia naładowania baterii, nie muszę na niego kupować drogiego biletu lotniczego, ani martwić się, że w razie usterki daleko od cywilizacji zmuszony będę do poniesienia wysokich kosztów holowania, a później naprawy. Mogę za to w dowolnym momencie wsiąść na niego, zacząć pedałować i skończyć dopiero u wymarzonego celu spotykając po drodze życzliwych ludzi.

A jeśli chodzi o ludzi…

Autostop

Tym, co najbardziej mnie fascynuje w idei autostopu jest kontakt z drugim człowiekiem. Stanie z wyciągniętym kciukiem i oczekiwanie w napięciu na moment, w którym ktoś się zatrzyma…kim będzie ta osoba? Jak się w stosunku do mnie zachowa? Co lubi, czego nie lubi, jakie są jej pasje i zajęcia, czy w ogóle uda nam się nawiązać konwersację? Ciekawość jest jak najbardziej naturalną cechą. Ciekawość prowadzi do wiedzy i doskonalenia samego siebie. Ciekawość drugim człowiekiem otwiera drzwi na drogę prowadzącą do zrozumienia samego siebie. Chyba właśnie dlatego podróżuję autostopem. Bo w głębi liczę, że będzie dla mnie kluczem do zrozumienia siebie.

Chciałbym żeby ten blog stał się dla mnie pewnego rodzaju dziennikiem, w którym będę zapisywał swoje przeżycia, spostrzeżenia, przemyślenia, który będzie dokumentował moją drogę do realizacji marzeń. Liczę, że będziesz towarzyszyć mi podczas tej drogi i razem dotrzemy do jej końcowego etapu 🙂

Do zobaczenia na szlaku,
Mateusz!

Scroll to top