Andora – na szczycie możliwości

Rejon Morza Śródziemnego opuszczamy bez pośpiechu, odbijając na zachód i powoli kierując się w stronę monumentalnego Carcassonne. Po drodze udaje nam się już po raz kolejny w czasie tej wyprawy rozdzielić, przez co większość drogi do punktu docelowego pokonujemy w dwóch dwuosobowych grupach - Maciek z Tomkiem i daleko za nimi, w ślimaczymContinue reading...

Deszczowa Florencja też daje radę

Na wstępie muszę się przyznać, że moja ocena stolicy Toskanii może nie być obiektywna. Florencja spodobała mi się już przed wyjazdem, jedynie na podstawie przeczytanych opisów i obejrzanych zdjęć. Jechałem do niej zatem z wyjątkowo pozytywnym nastawieniem. Nie dopuszczałem do siebie myśli, że może mi nie przypaść do gustu. Zdania nie zmieniłem nawet mimo...

“Na moście w Avignon…”

Po kilku dniach spędzonych w trzyosobowym składzie w końcu ma nastąpić ponowne połączenie sił z Piotrem. Na spotkanie umawiamy się w zabytkowym Avignon. W zasadzie to miało do niego dojść już jakiś czas wcześniej, aczkolwiek przez ograniczony kontakt i nieskoordynowane decyzje podjęte na trasie wszystko się nieco opóźniło. Avignon Do miasta docieramy przed południem i widząc...

Rzym – co słychać w Wiecznym Mieście?

Zimno. We Włoszech też bywa zimno! Dla wielbicieli słonecznej aury i wysokich temperatur, ucieczka przed polską zimą na Półwysep Apeniński nie będzie najlepszym pomysłem, ale dla kogoś chcącego odwiedzić ten kraj w odrobinę spokojniejszej atmosferze, kiedy turystów jest wciąż mnóstwo, ale mimo wszystko nie aż tak wielu jak w sezonie, być może już tak....

Vive La France!

Małe wyjaśnienie! W czasie pobytu w Szwajcarii, niedługo przed wizytą w Genewie, moja ładowarka do telefonu odmówiła posłuszeństwa, dzięki czemu, aż do wizyty w Grenoble, byłem pozbawiony możliwości robienia zdjęć i filmów. Gdy w końcu zakupiłem nową okazało się, że działa ona jedynie, gdy telefon jest wyłączony…ot, taka złośliwość rzeczy martwych!...

Niespodzianka w Ejlacie i powrót

Autostop nie zawsze jest piękną przygodą polegającą na wystawieniu kciuka przy drodze po to żeby już po chwili być zabranym przez uśmiechniętą i rozgadaną osobę, która całkowicie za darmo dowiezie nas do wymarzonej destynacji fundując po drodze wykwintny obiad. Czasem trzeba swoje odstać przy lejącym się z nieba żarze, będąc ledwo widocznym w chmurze unoszącego...

Tel Awiw – miasto kontrastów

Autostopowanie z Jerozolimy w kierunku Tel Avivu okazuje się być niezwykle łatwe i przyjemne. Mimo, że miejscówkę na wylotówce oblegamy aż w pięć osób, to już po około 40 min wszyscy zmierzamy do swych kolejnych destynacji. Co ciekawe, pierwszą łapiącą grupę zabrał taksówkarz, oczywiście całkowicie za darmo 😀 W Tel Avivie meldujemy się około godziny 13:00 lokalnego czasu...

Scroll to top